Wiele miejsc w Internecie może doprowadzić do tragedii

Wiele materiałów w Internecie to stereotypy, półprawdy albo zupełne bzdury. Zdarzają się także zachęty do samookaleczenia, a nawet samobójstwa.

Bajka albo płacz

Jakiś czas temu znajoma udostępnia obrazek ze strony temysli.pl o treści: „Jeśli Ci na kimś zależy, to nie istnieje żadna siła, która uniemożliwiła Wam spotkanie

Serio? To jakaś bajka. Przychodzi mi do głowy dziesiątki możliwych przyczyn, które obiektywnie uczynią spotkanie niemożliwym. Na przykład załóżmy, że osoba z Polski chce się spotkać z przyjacielem z Wielkiej Brytanii. Jednak totalnie nie ma kasy na dojazd, rodzice stanowczo się sprzeciwiają, a do tego jest po laserowej korekcji wzroku i odradza się latanie samolotem oraz dłuższe podróże.

I być może sam fakt propagowania bzdurnej bajki bym zignorował, ale bardzo rzuciło mi się w oczy, jak łatwo taki obrazek może zepsuć relację. Jedna osoba mówi, że naprawdę nie może się spotkać, a druga – sugerując się obrazkiem – uznaje, że jej nie zależy. Albo ktoś czyta taką głupotę i ma wyrzuty sumienia, że „za mało się stara”.

Nie znam się, ale się wypowiem

Kolejnym „arcydziełem”, z jakim się spotkałem, były rozważania nastolatki, która „interesuje się psychologią”, ale jednocześnie uznała, że depresja tak naprawdę nie istnieje, bo każdy czasem się smuci. A tymczasem depresja jest naukowo udowodnionym zaburzeniem psychicznym, który objawia się m.in. poczuciem pustki, brakiem energii, czarną wizją przyszłości, trudnościami ze skupieniem uwagi, wewnętrznym napięciem. Aby mówić o depresji, objawy muszą utrzymywać się min. 14 dni. Kilkudniowy dołek jest rzeczą normalną i choć potocznie nazywamy go „depresją”, nie ma wiele wspólnego z zaburzeniem psychicznym.

Chory, widząc takie treści, może poczuć się, jakby ktoś zlał go po twarzy. Sam doświadczyłem piekła depresji i pamiętam, jak pozornie błahe sprawy dobijały mnie tak, że chciałem umrzeć, by tylko przestać czuć tą rozpacz. Zrozumienie było czymś, czego strasznie potrzebowałem. Znajdowałem je na Forum przeciw depresji oraz Porcelanowych Aniołkach.

Potnij się! Będzie fajnie!

Głośno było o samobójstwie Brytyjki Hanny Smith, która powiesiła się z powodu złośliwych komentarzy. Pisali, że jest „krową”, że powinna zachorować na raka, kazali jej się zabić. Znana YouTuberka Nanami Chan w jednym z filmów uczyła widzów samookaleczenia i sugerowała, że zasługują na karę. Pewnie nie zdawała sobie sprawy, że samookaleczenie uzależnia m.in. przez to, że nasz organizm podczas ranienia wydziela endorfiny, które mają pomóc uporać się z bólem, a w większej ilości mogą wywoływać stan zbliżony do euforii.

W Rosji działają internetowe sekty, które zachęcają dzieci i nastolatków do samobójstwa. Grupy na portalach społecznościowych zawierające w nazwie „kit” (wieloryb) lub „motyl”, przyciągają osoby o zaniżonym poczuciu wartości, które nie widzą dla siebie perspektyw. Następnie, jeśli kandydat nie wzbudzi podejrzeń, są dopuszczane do kolejnych kręgów wtajemnicza. Końcem ścieżki jest samobójstwo, często przez kogoś udokumentowane i zamieszczone w Internecie.

Destrukcyjne są także internetowe środowiska pro-ana, które promują anoreksję jako świadomy wybór. Negują przy tym fakt, że jest to choroba, która zabija co piątą ofiarę. Rebecka Peebles z Uniwersytetu Stanforda opublikowała badania, które dowiodły, że przebywanie w takich środowiskach pogłębia problem. Autorzy stron często otwarcie mówią o możliwości utraty zdrowia, równocześnie namawiając do głodowania i podając szereg powodów, dla których mimo wszystko warto to robić. Znakiem rozpoznawczym członków jest czerwona bransoletka/nitka noszona na prawym nadgarstku. Nastolatki identyfikujące się z pro-ana nazywają siebie „porcelanowymi motylami” bądź „motylkami”. Więcej opisuje artykuł w Newsweeku.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Wiele miejsc w Internecie może doprowadzić do tragedii

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s