Błędy dzisiejszej edukacji (cz. 1) – podstawowe błędy

Wielokrotnie spotykamy się ze stwierdzeniami, które mówią, iż edukacja szkolna jest czymś niezbędnym w życiu. Duża ilość osób, w tym nauczycieli, próbuje nas przekonać, że wiedza, którą nabywamy, znajdzie jakieś miejsce w naszym życiu. Czy naprawdę tak jest? Niekoniecznie.

Zapewne każdy z was chociaż raz spotkał się ze zdaniem typu „szkoła to twój drugi dom”. Dla niektórych może ona być, lecz nie każdy zgodziłby się z tym.

Jako że temat jest dość obszerny, zajmiemy się wpierw podstawowymi problemami, które istnieją w szkołach oraz w naszym systemie edukacji.

Czy uczniowie są zadowoleni ze szkół? Szczerość to podstawa!

Powyższe pytanie jest bardzo kluczowe, zarazem niejednokrotnie zadawane przez osoby, tj. rodzice, nauczyciele lub przyjaciele. Powoduje ono często mieszane uczucia wśród uczniów, gdyż nie każdy z nich odczuwa radość bycia uczniem danej szkoły bądź określonego kierunku w szkołach średnich lub wyższych, które postanowił wybrać.

Problem tkwi w tym, że nie każdy uczeń jest w stanie wyjawić swą szczerą opinię na dany temat. Istnieją różne ankiety szkolne, w których badane są opinie wszystkich uczniów o danej szkole, lecz czy są one prawdziwe? Nie zawsze. Zdarza się, że osoba chętnie wypowiedziałaby się na dany temat, jednakże nie chcą oni „psuć dobrego mienia szkoły”. Niestety, nie na tym polegają ankiety, gdyż nauczyciele zazwyczaj tworzą je po to, aby sprawdzić zdanie osób, które uczęszczają do szkół. To, czy twoje zdanie wpłynie na zmiany, to już inna sprawa, ale zawsze warto wypowiedzieć się szczerze na dany temat, nieważne, czy opinia jest pozytywna czy też negatywna.

Szkoła powinna uczyć, a nie dom

Wielką wadą naszej obecnej edukacji jest to, iż uczniowie niekiedy więcej czasu spędzają w domu, aniżeli w szkole, aby nauczyć się czegoś. Czy taki jest sens szkoły? Właśnie że nie. To właśnie szkoła powinna służyć jako źródło nauki, a dom powinien być miejscem odpoczynku, gdyż, jak wspominał artykuł „Zrób sobie przerwę!”, każdy z nas potrzebuje choć chwili odpoczynku, aby móc skutecznie pracować bądź poszerzać swoją wiedzę o nowe informacje. Niestety, edukacja kuleje pod tym względem, co m.in. powoduje duża ilość zadań domowych lub nadmiar sprawdzianów w danym okresie czasu (np. tygodniu).

Zadania domowe

Jak powyższa nazwa wskazuje, zadania domowe to polecenia, które mamy na celu wykonać poza szkołą. Prawie każdy przedmiot, w mniejszym lub większym stopniu, zadaje owe zadania. Choć sporadyczne prace nie zaszkodziłyby nikomu, często stosowany jest ich nadmiar i nie chodzi tu tylko o ilość zadań, a też przedmiotów, które je zadają.

Nadmiar prac domowych może sprawić, że uczeń nie będzie miał wystarczającej ilości czasu na odpoczynek bądź na zajęcie się własnymi obowiązkami lub chociażby zainteresowaniami. Nauczyciele często usprawiedliwiają to zdaniami typu „w weekend/przerwę świąteczną/ferie nie uczęszczasz do szkoły, więc masz dużo czasu”. Choć w przypadku przerw świątecznych lub ferii tego czasu może być dość dużo, po co zapełniać sobie głowę obowiązkami szkolnymi w weekendy? Dwa dni to tak naprawdę niewiele czasu, wbrew pozorom. Dni wolne są stworzone po to, aby odpocząć od szkoły lub prac, a nie, żeby zbędnie się nimi zamartwiać.

Jak można by temu zaradzić? Po pierwsze, redukcja ilości prac domowych do minimum byłaby dobrym rozwiązaniem. W ten sposób ciężko kogoś nauczyć, zwłaszcza że w epoce Internetu uczeń z łatwością może skorzystać ze stron, na których może znaleźć już gotowe prace lub tzw. „ściągi”, aby zebrać z nich informacje na dany temat. Innym sposobem jest zapytanie się kolegi z klasy i przepisanie owego zadania z jego kartki, wprowadzając ewentualnie drobne zmiany. Przez to uczeń rzadko kiedy zdobywa jakąś wiedzę lub praktykuje dane zadania, a traci tylko swój cenny czas.

W ramach kompromisu nauczyciele mogliby zadawać prace domowe, lecz bardzo sporadycznie, aby uczeń tylko od czasu do czasu wykonywał dane zadania, zamiast robić to niemalże codziennie.

Sprawdziany

Sprawdziany oraz tzw. kartkówki są rodzajem odpowiedzi, który jest często spotykany w przedmiotach szkolnych. Każdy z nich musi mieć co najmniej jedną z tego typu prac. Służą one do sprawdzenia wiedzy uczniów z ostatnich lekcji bądź działu, który miał miejsce w danym przedmiocie szkolnym.

Choć same sprawdziany nie są zbyt wielkim problemem, gorsze jest ustalanie ich. Przedmiotowy System Oceniania (PSO) wskazuje, że nauczyciel ma prawo zadać do trzech sprawdzianów i dowolną ilość kartkówek. Choć ilość sprawdzianów brzmi dość rozsądnie, ilość kartkówek lub odpowiedzi może pozwolić na pole do popisu, jeżeli dana klasa trafi na złośliwego nauczyciela.

Innym błędem jest fakt, że nauczyciele starają się obejść daną zasadę. W sposób podstępny mogą zapisać dany sprawdzian jako „kartkówkę” lub „odpowiedź”. Choć jego waga będzie trochę niższa, będą oni mogli wykorzystać lukę do zapchania uczniom planu tygodnia większą ilością prac klasowych, które są zapisane jako zwyczajne formy odpowiedzi. Nie jest to zbyt sprawiedliwa metoda, gdyż polega ona na obejściu luki w systemie oceniania.

Podejście nauczycieli

Nauczyciel to osoba, która towarzyszy nam na każdej lekcji i przekazuje nam informacje z różnych dziedzin danego przedmiotu, jednakże są oni też ludźmi i popełniają oni różne błędy. Najczęściej zauważalne problemy znajdują się niżej:

Brak zrozumienia

Dobre relacje z uczniem i pracownikiem szkoły to jedna z najważniejszych rzeczy, jakie powinny istnieć podczas lekcji. Niestety, w wielu przypadkach brakuje tejże cechy. Nauczyciele często nie rozumieją sytuacji i część z nich podchodzi stereotypowo do problemów uczniów. Zwykle spoglądają oni na problemy w sposób powierzchowny, oceniając po tym, co widzą na lekcjach.

„Skoro dostałeś słabą ocenę, to znaczy, że się nie uczysz”

Powyższe zdanie jest jednym z najczęściej spotykanych szkolnych stereotypów. Słabsi uczniowie często są krytykowani powyższym zdaniem przez niektórych nauczycieli, jednakże w wielu przypadkach jest to błędne stwierdzenie.

Nie wykluczam faktu, że lenistwo może być przyczyną słabych ocen w szkole, ale czy to jest jedyna przyczyna tych wydarzeń? Nie! Przyczyn może być wiele: od braku czasu z powodu innych przedmiotów, po rzeczy typu sytuacje rodzinne lub problemy osobiste, choroby powodujące zaległości itd. Nie każdy jest w stanie nadrobić zaległości przez to, gdyż każda osoba uczy się w swoim tempie.

Z tego powodu niestety niektórzy nauczyciele faworyzują uczniów, szczególnie tych, którzy są aktywni na lekcjach i otrzymują dobre oceny. Przez to zwyczajni przeciętniacy mogą czuć się dyskryminowani, co jest dużym błędem nauczycieli.

Pamiętajmy też, że przedmiotów jest kilka lub nawet kilkanaście, a bycie idealnym w każdym przedmiocie szkolnym jest technicznie niemożliwe. Oceny również nie odzwierciedlają inteligencji lub mądrości danej osoby, gdyż mogą istnieć osoby bardzo dojrzałe i inteligentne, które mają przeciętne lub kiepskie oceny tylko dlatego, że wiedza szkolna jest dla nich niepotrzebna.

Wychowawca

Wychowawcą jest nauczyciel, który jest odpowiedzialny za przydzieloną mu klasę. Jego celem jest organizacja klasy, zajmowanie się różnorakimi sprawami i udzielanie pomocy swoim uczniom. Kłopot tkwi w tym, iż wychowawca powinien być dobrym autorytetem dla swej klasy, co w niektórych przypadkach się nie sprawdza. Poniżej znajduje się kilka podstawowych cech, które według mnie są istotne, aby dany nauczyciel był traktowany jako dobry wychowawca:

  • Powinien on traktować wszystkich uczniów sprawiedliwie, nie może faworyzować lub poniżać żadnego z nich.
  • Jest odpowiedzialny i umie organizować wszelkie wydarzenia związane z klasą.
  • Dobrze rozumie problemy uczniów i w razie potrzeby jest chętny do udzielenia in pomocy.
  • Potrafi stanowić dobre wsparcie dla własnej klasy.
  • Posiada dobre zdolności wychowawcze i stara się nie popełniać podstawowych błędów wychowawczych. Mile widziana jest też wiedza psychologiczna.

Dzięki tym cechom będzie mógł wzbudzać pewne zaufanie, dzięki czemu jego własna klasa będzie mogła zgłosić się do niego lub jej, jeżeli potrzebuje konkretnej pomocy.

Sztuczny autorytet i brak krytyki

Zdarza się, że nauczyciel nie jest w stanie podjąć chociażby najmniejszej krytyki, która jest niezgodna z jego lub jej poglądami. To może doprowadzić do niezrozumienia danej osoby, przez co nauczyciel zamknie się we własnej „bańce informacyjnej”. Opinia ucznia jest bardzo ważna, gdy jest konstruktywna, ponieważ w ten sposób może poprawić relacje z nauczycielem bądź dowiedzieć się czegoś nowego.

Innym problemem jest sztuczny autorytet, który nieliczni nauczyciele starają się narzucić na swych młodszych podopiecznych. Mam na myśli tutaj złe traktowanie innych uczniów, chociażby poprzez brak szacunku kierowanego do nich. Pozycja bądź wiek nie usprawiedliwia nauczyciela do czynienia złych rzeczy. Nie może on w żadnym stopniu obrażać ucznia, jego podejścia do nauki (w razie złego zachowania powinien zgłosić ten problem do dyrekcji), szczególnie gdy nie ma zielonego pojęcia na temat jego życia prywatnego.

Podejście do przedmiotu szkolnego

Nauczyciel, który uczy swojego przedmiotu, w wielu przypadkach traktuje swój przedmiot jako swój priorytet i jego uczniów. Wielokrotnie można się napotkać z podejściem, iż osoba ucząca będzie podawała (często mało rzetelne) argumenty dotyczące swojego przedmiotu, aby tylko przekonać młodszych osobników, często ignorując inne przedmioty, z którymi mają do czynienia.

„Ta wiedza przecież ci się przyda!”

Powyższe zdanie przedstawia kolejne stereotypowe podejście nauczycieli, którzy starają się przekonać uczniów do wiedzy, którą przekazują. Twierdzą oni, że informacje danego przedmiotu zawsze będą niezbędne, a nawet jeśli nie będą one miały znaczącego wpływu na ludzkie życie, to prędzej czy później możemy trafić na coś, co ułatwi nam życie. Problem tkwi w tym, że nie każda wiedza w szkole działa w ten sposób.

Człowiek jest w stanie żyć bez wiedzy o treści lektur, które ich zupełnie nie interesują. To samo może dotyczyć nazw wszystkich państw, wyżyn, gór, rzek, stolic itd.; różnorakich logarytmów, funkcji kwadratowych lub łacińskich nazw typów chmur. Edukacja niestety uczy pod egzaminy, które posiadają duże ilości zbędnej wiedzy, a nie w celu ułatwienia uczniom życia w przyszłości. Dla wielu osób te osiągnięcia mogą być naprawdę niedorzeczne, a uczymy się ich tylko dlatego, żeby zdobyć papierki, które pozwalają nam wybrać nową szkołę lub zwiększyć swoje kwalifikacje w przyszłej pracy.

Oczywiście nie myślmy sobie, że wiedza w szkole jest kompletnie nieprzydatna. Istnieją rzeczy, które są niezbędne, lecz nie jest ich tak dużo, jak moglibyśmy sobie to wyobrażać.

Podsumowanie

Szkoła niestety nie jest tak pięknym miejscem, jak ludzie go opisują. W naszym systemie oraz sposobie organizacji edukacji istnieje mnóstwo wad, które ograniczają nasze możliwości. Powodują one również stratę cennego czasu. Choć edukacja jest potrzebna nam w życiu, dużą ilość potrzebnej wiedzy zdobywamy z doświadczenia lub z naszych zainteresowań. Wbrew pozorom szkoła nie jest najlepszym miejscem na przygotowanie się do życia dorosłego.

C.D.N.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s