Szkoła uczy (oszukiwać)

System edukacji narzuca wszystko odgórnie, stawia na bezsensowne wkuwanie. Wygrywają Ci, którzy najwięcej zapamiętują lub najlepiej ściągają. Nikt nie dba o zachowanie naturalnej ciekawości, która stanowi najlepszą motywację do poszerzania wiedzy.

Motywacja

Motywacja zewnętrzna to angażowanie się w daną czynność dla osiągnięcia konsekwencji zewnętrznych (np. żmudna nauka, by dostać lepszą ocenę). Motywacja wewnętrzna zaś powoduje zachowanie, którego celem nie jest osiągnięcie zewnętrznych nagród. Dana aktywność jest celem samym w sobie (np. „to ciekawe, chętnie poczytam”).

W przypadku motywacji zewnętrznej najważniejszy jest rezultat, np. otrzymanie satysfakcjonującej oceny ze sprawdzianu. W tym przypadku wiedza sama w sobie niewiele znaczy, dlatego uczniowie chętnie sięgną po ściągę. Już w młodym wieku ćwiczą racjonalizację, czyli sztukę usprawiedliwiania nieuczciwego postępowania. W dorosłym życiu będzie im łatwiej oszukiwać, bo będą mistrzami wymówek.

Trudno wytworzyć u uczniów motywację wewnętrzną, jeśli zmusza ich się do zapamiętywania bohaterów lektur albo dat historycznych. Suche fakty szybko wylatują z głowy, a w Internecie przecież znajdziemy je momentalnie. Kluczem do motywacji wewnętrznej jest ciekawość. Nie musimy siebie namawiać do pracy, tylko od razu do niej przystępujemy.

Weźmy może nieco głupkowaty przykład – kupę. Niby niepoważne, ale jeśli „dla beki” o niej poczytamy, możemy dowiedzieć się wiele o ludzkiej anatomii i pracy układu pokarmowego. Przy smrodzie można opisać mechanizm powstawania zapachu i odczuwania go przez ludzi. Przy wpadaniu do kibelka przechodzimy do fizyki i zachowania ciał w cieczy. Idąc dalej, możemy przejść do historii i opowiedzieć, jak zbadano trasę przemarszu Hannibala przez Alpy. Rozpoczynając od głupiego żartu, można znacznie poszerzyć swoją wiedzę z wielu dziedzin.

Zamiast ryby dajmy wędkę

Model obowiązującego szkolnictwa traktuje dzieci jak maszyny, które dostraja się pod konkretne zawody. Ty będziesz przykręcać śrubki, Ty będziesz piłować deski, a Ty czyścić rury. W czasach postępującej globalizacji i zbliżającej się czwartej rewolucji przemysłowej (automatyzacja wielu miejsc pracy przez maszyny i oprogramowanie) takie podejście nie ma najmniejszego sensu.

„Kiedy ja dorastałem, musiałem szukać pracy. Gdy dorastają moje dzieci, muszą wynajdywać nowe zawody. Jeśli nie uczycie dzieci do zawodów, które nie istnieją, w ogóle ich nie uczycie” – stwierdził Thomas Friedman, autor nagradzanych książek o globalizacji.

„Cyfrowy wiek będzie wyzwoleniem dla tych, którzy będą wiedzieli, jak go wykorzystać. Ci, którzy zostaną pozostawieni bez odpowiedniego wykształcenia i umiejętności, będą narażeni na źle płatną pracę bez świadczeń i ubezpieczenia.” – ostrzega Andreas Schleicher, niemiecki naukowiec, nazywany „nauczycielem świata” i odpowiedzialny w OECD za jedno z najważniejszych edukacyjnych badań – PISA, w którym mierzy się postęp umiejętności 15-letnich uczniów.

Zamiast wtłaczać suchą wiedzę do głowy, która i tak szybko z niej wyleci, lepiej skupić się na umiejętności szybkiego jej zdobywania. Podałem wcześniej przykład, ile może nam powiedzieć prostacka kupa. Jeśli nauczymy dzieci sprawnie zaspokajać ciekawość, odróżniać prawdę o fałszu, możemy je pozostawić niemal same sobie, a po jakimś czasie będą posiadały wiedzę z interesujących je dziedzin. To nie będą suche formułki, więc zostaną w pamięci na dłużej.

Takiego zdania jest m.in. artysta i pedagog André Stern. Zwraca uwagę, że ćwiczymy dziecięce mózgi niczym mięśnie, pozbawiając je frajdy odkrywania. W zamian proponuje „ekologiczne dzieciństwo”, czyli zgodne z naturą dziecka i jego wrodzonym potencjałem. Powołując się na badania neurologiczne, wykazuje, że przychodzimy na świat jako bomby potencjału. Nie musimy nic robić, bo już jesteśmy najlepszą wersją siebie. A rozwój zapewnia nam wrodzona ciekawość. Rodzice i szkoły, starając się ukształtować dziecko po swojemu, marnują ten dar.

W trakcie dorastania najczęściej edukacja i wychowanie polegają na wskazywaniu niedoskonałości i wysiłkach dorosłych, by te niedoskonałości naprawić. Dotyczy to właściwie każdej dziedziny życia. Przez to brakuje sił na rozwijanie wrodzonego talentu. Mało tego. Pod natłokiem obowiązków i rozkazów, można przez całe życie tego talentu nie dostrzec i posiadać przez to zaniżoną samoocenę.

Mózg robi to, co chcesz (a nie to, co chcą od Ciebie inni)

Przez wiele lat dominował pogląd, że człowiek rodzi się z pewnym poziomem inteligencji i niewiele można na to poradzić. Teraz już wiadomo, że mózg rozwija się w zależności od tego, jak go używamy. Współczesna młodzież ma struktury mózgowe sterujące pracą kciuków znacznie bardziej rozbudowane niż ludzie sprzed epoki SMS-ów. Wymyślono więc programy typu „matematyka od żłobka”, których rezultaty okazały się rozczarowujące. Dlaczego? Ponieważ mózg rozwija się pod wpływem tego, co robimy z entuzjazmem.

To entuzjazm sprawia, że stajemy się geniuszami, uwalnia neuroprzekaźniki, działa na mózg jak nawóz. Dzieci co chwila to czują, obserwując zachowanie dżdżownicy, podziwiając dokonania astronautów albo po prostu budując z klocków LEGO. Frajda jest ważniejsza niż głód i ból. Można to obserwować po urwisach, które podczas biegania przewrócą się, zedrą kolano, ale po chwili znów biegają. Albo jak burczy im w brzuchu, jednak chcą „tylko dokończyć” zabawę. Ludzie dorośli tracą ten zapał. Byle do końca i dom.

Dziecko nie widzi różnicy między nauką i zabawą. Uczenie się jest efektem ubocznym zabawy. Popatrzmy na małe zwierzaki, które niedawno przyszły na świat. Właśnie poprzez zabawę przygotowują się do dorosłego życia. Biją się na niby, polują na łatwiejsze cele. Podobnie ludzie. Bawią się w sklep, kierowcę samochodu, nauczyciela, opiekę nad dzieckiem, szalonego chemika. A potem przychodzi rodzic, psuje zabawę i każe siadać do lekcji. Trzeba przeczytać nudny wiersz i odpowiedzieć na odtwórcze pytania. Trudno tu znaleźć entuzjazm.

Wszyscy mamy w sobie zranione dziecko, które kiedyś usłyszało: taki, jaki jesteś, nie wystarcza, musisz się zmienić.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Szkoła uczy (oszukiwać)

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s