Przemyślenia: Nie chcesz mieć dzieci? Nie musisz!

Od lat 60. ub. wieku średnio co 12-14 lat ludzkość puchnie o kolejny miliard. Ziemia może tego nie wytrzymać, bo jest nas po prostu za dużo. Mimo to nadal powszechne jest przymuszanie do rozmnażania gatunku. I za żadne skarby nie można przyznać, że żałuje się posiadania dzieci. 

Musisz mieć dzieci…

Izraelska socjolożka Orna Donath jest autorką książki „Żałując macierzyństwa”. Rozmawia w niej z wieloma kobietami, które postąpiłyby inaczej, gdyby mogły cofnąć czas. Na przykład Susie stwierdziła: „Popełniłam trzy fatalne błędy w moim życiu: jednym było wybranie mojego byłego partnera, drugim było posiadanie z nim dzieci, a trzecim – posiadanie dzieci w ogóle”

Jak zauważa autorka – społeczeństwo nie pozwala zburzyć obrazu szczęśliwej matki, dla której posiadanie potomstwa jest najpiękniejszą rzeczą na świecie. Widać to także w komentarzach pod artykułami dotyczącymi wspomnianej książki. A przecież dzieci to ogrom nowych obowiązków. Nieprzespane noce, ciągła odpowiedzialność i drastyczne ograniczenie życia. W dodatku jest to decyzja, z której bardzo ciężko się wycofać.

Wielu rodziców nie umie wychowywać swoich dzieci, przez co wyrządzają im ogromną krzywdę na resztę życia. Nawet jeśli nie sięgają po przemoc fizyczną, to mogą z powodu przemęczenia być „chłodni” wobec swoich pociech albo unikać z nimi kontaktu. Zwróć uwagę na stereotypowego męża, który wraca późno do domu, bo woli spędzać czas w pubie. Nie musi być złym człowiekiem. Po prostu ma dość albo nie wie, jak się za to zabrać. Matki mają nieco gorzej, bo trudniej im się wykręcać bez napiętnowania społecznego.

… chociaż Ziemia cierpi

Społeczny przymus posiadania potomstwa jest tym gorszy, że Ziemia z roku na rok staje się coraz bardziej przeludniona. Od lat 60. ub. wieku średnio co 12-14 lat ludzkość puchnie o kolejny miliard.

Biolog prof. Paul Ehrlich ze Stanfordu jest znanym krytykiem ludzkości. Uważa, że los naszego gatunku jest już właściwie przesądzony z powodu przeludnienia i globalnego ocieplenia. Nawet naukowcy w Watykanie alarmują, że czeka nas katastrofa, bo na Ziemi jest miejsce dla nie więcej niż miliarda ludzi. Często pojawia się kontrargument, że wiele obszarów jest nadal niezamieszkane, ale to nie jest dobre rozwiązanie. Ludzkość już teraz doprowadza do szóstego wielkiego wymierania. Wypychamy zwierzęta ze swojego terytorium oraz niszczymy środowisko naturalne. W ten sposób możemy doprowadzić do katastrofy ekologicznej.

Oczywiście możemy liczyć, że przed apokalipsą uratuje nas podbój kosmosu. Ale ryzykownie jest polegać wyłącznie na tym. Zwłaszcza, że kosmos nie jest dla nas zbyt przyjazny.

Fakt, że w Polsce i Europie mamy problem ze zbyt małym przyrostem naturalnym, który jest problemem z powodu przyjętego systemu ekonomicznego. Ale można to łatwo rozwiązać, otwierając się na fale migracji. Zwłaszcza że z powodu globalnego ocieplenia będą coraz większe. Według autorów publikacji w piśmie „Land Use Policy”, pod koniec wieku aż blisko jedna piąta ludzkości może być zmuszona do szukania nowego miejsca do życia.

Dlatego jestem zdania, że jeśli nie chcesz mieć dzieci, to nie musisz. Ostatecznie w każdej chwili możesz zmienić zdanie. W drugą stronę już nie bardzo.

 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s