Pedofilia bez tajemnic

Trudno znaleźć drugą sprawę, która tak łączy ludzi w zbiorowej nienawiści. Niestety, media bardzo upraszczają temat i mieszają pojęcia, przez co oddalają nas od skutecznego rozwiązania problemu. Co o pedofilii mówi nauka?

O kim w ogóle mówimy?

Pedofil to w skrócie osoba, która preferuje kontakt z dziećmi w celu osiągnięcia satysfakcji seksualnej. Ale możemy mieć do czynienia z pedofilem biernym, który choć czuje pociąg seksualny do dzieci, nie uprawia z nimi seksu. Trudnością dla wielu osób jest zrozumienie, że pedofil nie jest z zasady potworem wyskakującym zza drzewa i krzywdzącym dzieci. To normalny człowiek, który też odczuwa empatię i nie musi chcieć nikogo zranić.

Z drugiej strony nie każdego czynu pedofilnego (np. seksu z dzieckiem) dokonuje pedofil. Może to też być osoba, która ma trudności z zaspokajaniem potrzeb seksualnych z osobami dorosłymi. Mówiąc inaczej – wolałaby to robić z dorosłym, ale gdy nie ma takiej możliwości, a organizm prosi o seks, ostatecznie zadowoli się dzieckiem.

Często media do jednego worka wrzucają osoby odczuwające pociąg seksualny do 8-latki i 14-latki, choć to są dwa różne zagadnienia. Pedofilia jest wobec dzieci przed dojrzewaniem. W przypadku pociągu do osób we wczesnym etapie dojrzewania (11-14 lat) mówimy o „hebefilii”, a do osób w późnym okresie dojrzewania (15-19 lat) – „efebofilii”. Ta ostatnia bardzo rzadko jest uznawana za problem. Głównie wtedy, gdy powoduje dysfunkcje lub prowadzi do wykorzystywania seksualnego.

Jak taką osobę wyleczyć?

Niektórzy terapeuci są zdania, że pedofilia jest nieuleczalna. Większość badań wskazuje, że jest przewlekłym zaburzeniem psychicznym jednak uleczalnym w zakresie ekspresji zachowań.

Mamy silnie zakorzeniony instynkt zbrodni i kary. Chcemy, by sprawca czynu cierpiał. Ale z naukowego punktu widzenia nie jest to zbyt skuteczne. Aby taki człowiek po wyjściu na wolność nie skrzywdził ponownie, należy poddać go terapii i zrozumieć, co go podkusiło. Osoby po odbyciu kary co prawda deklarują mniej kontaktów z dziećmi, ale są metody, by było ich jeszcze mniej. Surowość kary wbrew pozorom nie odstrasza tak bardzo, bo popęd seksualny jest niezwykle silnym impulsem. By umieć nad nim zapanować, trzeba poznać różne zjawiska psychologiczne.

Pedofil, zwykle odczuwając napięcie seksualne, w końcu zaczyna stosować racjonalizację, którą szczegółowo omówiłem w innym artykule. Jest to mechanizm obronny, w którym zaczynamy usprawiedliwiać złe postępowanie. W przypadku czynności seksualnej z nieletnim, często spotykane jest przekonanie, że zapewni dziecku walory edukacyjne, wprowadzi w przyjemny świat seksu, pozwoli się zrelaksować. Dlatego ważne jest, by pedofil był świadomy tej ludzkiej słabości i potrafił się przyłapać na racjonalizacji.

Musimy pamiętać, że aktywność seksualna dziecka jest nieadekwatna do jego poziomu rozwoju psychoseksualnego. Ofiara tego typu oddziaływań zawsze potrzebuje pomocy terapeutycznej, by wrócić do normalnego funkcjonowania. Często ma wyrzuty sumienia, zdarzają się myśli i próby samobójcze. Wszelka racjonalizacja więc upada w konfrontacji z faktami.

Innym problemem może być zablokowanie na osoby dorosłe. Z różnych względów. Przy niskim poczuciu wartości człowiekowi może łatwiej być otworzyć się seksualnie przy dziecku. Dlatego terapie obejmują naukę tworzenia intymnych relacji z dorosłymi oraz poprawę samooceny. Odsetek recydywistów po terapii jest dużo niższy niż wśród nieleczonych sprawców wykorzystania seksualnego dzieci i to zarówno pedofilów, jak i nie-pedofilów.

Część sprawców ma infantylną osobowość i czuje większe dopasowanie do nieletnich, niż osób w swoim wieku. Zdarzają się też przypadki, w których zachowania pedofilne są przejawem choroby somatycznej, np. nowotworu mózgu.

Niestety, z powodu napiętnowania społecznego, bardzo trudno zgłosić się na terapię i przyznać, że odczuwa się pociąg seksualny do dzieci. A szkoda, bo podczas leczenia wypracowuje się mechanizmy, które zmniejszają prawdopodobieństwo dokonania zbrodni. Same skłonności pedofilne nie są karalne, dlatego warto pozwolić sobie pomóc. Na pewno byłoby łatwiej, gdyby społeczeństwo uznawało, że sama skłonność nie przekreśla człowieka, o ile uczęszcza na terapię i nie chce skrzywdzić żadnego dziecka. A dopiero przestępstwo na nieletnim jest niewybaczalne.

Jak chronić dzieci?

W społeczeństwie funkcjonuje stereotyp tajemniczego pana, który zaczepia dzieci pod drzewem. Ale częściej krzywdy dokonuje osoba bliska ofiary, która cieszy się zaufaniem jej rodziny. Gdy dziecko jest molestowane przez kuzyna/nauczyciela/księdza, jeszcze trudniej mu się przyznać do koszmaru, jakiego doznało. Opisanie tego ciężko przechodzi przez gardło, a wysiłek może okazać się daremny, bo i tak nikt nie uwierzy.

Zadaniem dorosłych jest więc sprawienie, by ujawnienie faktów przez dziecko było łatwiejsze. By rozumiało, kiedy granica zostaje przekroczona oraz jak można zwrócić się o pomoc. Skutecznym działaniem prewencyjnym jest więc edukacja seksualna we wczesnym wieku oraz zapewnienie, że będziemy traktować wszelkie sygnały poważnie.

Rodzice, gdy słyszą od dziecka, że było molestowane, mają problem z uwierzeniem. Perspektywa ogromu cierpienia, przez jakie dziecko musiało przejść, sprawia, że dla własnego komfortu psychicznego lepiej wyprzeć tą informację z głowy, przypisując dziecku kłamstwo, niż zmierzyć się z tragiczną sytuacją i podjąć konkretne działania. Szczególnie trudne to jest, gdy sprawca cieszył się zaufaniem lub autorytetem rodziny.

Warto też wiedzieć, w jaki sposób pedofil manipuluje przyszłą ofiarą. Proces uwodzenia dzieci nazywany jest child grooming. W początkowej fazie poznawania rozmowy często dotyczą drobnych spraw, z czasem wywołując coraz większe przywiązanie. Następnie próbuje się utwierdzić dziecko, że ma do czynienia z osobą godną zaufania, która go rozumie, pamięta o nim. W międzyczasie stara się sprawdzić, czy ktoś dorosły może się dowiedzieć o ich kontakcie, czy ktoś kontroluje małoletniego. Tu rada dla rodziców – jeśli macie dobre relacje z dzieckiem, podrywacz może się wycofać albo ograniczyć do zwykłej przyjaźni.

Jeśli jednak uzna, że ofiara jest dobrym celem, zacznie delikatnie poruszać kwestie seksualne. Gdy odbędzie się to zbyt szybko i wywoła opór dziecka, pedofil przeprosi i zadeklaruje zrozumienie. Z racji przywiązania dziecku jest trudno odmówić, gdy jest proszone o nagie zdjęcia, wtajemniczane w techniki masturbacji albo obficie przytulane i dotykane. Dlatego warto je uświadomić, że nie musi się na to zgadzać.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Pedofilia bez tajemnic

  1. Straszny i ciężki temat… Nie odniosę się do molestowania wobec małych dzieci, bo to dla mnie zupełnie nielogiczne i bardzo przykre. Natomiast patrząc na dzisiejsze nastolatki i na ich zachowanie, moje „oburzenie” jest nieco mniejsze. Wiem, że wyzywający ubiór, odważne zachowanie, „granie dorosłej” absolutnie nie upoważnia żadnego człowieka do podjęcia próby wykorzystania seksualnego, jednak pewne młode dziewczyny dają wręcz „zezwolenie” takim osobom na np. stosunek seksualny, po czym są uważane za ofiary gwałtu… Szkoda, że edukacja w tym temacie w naszym kraju tak kuleje…

    Lubię to

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s