Zamach PiS na sądy. „Może nie będzie tak źle”? Będzie.

PiS konsekwentnie zmierza do podporządkowania sobie całego państwa. Obecnie jest na dobrej drodze do przejęcia sądów, co, w połączeniu z przejętą już prokuraturą, pozwoli utworzyć rozbudowany aparat represji. Eksperymenty psychologiczne dowiodły, że sporo prawdy jest w powiedzeniu „władza uderza do głowy”.

W niedzielę 16 lipca w całym kraju miały miejsce manifestacje w obronie sądów. Ich ilość oraz frekwencja podniosły mnie na duchu. Opozycja zdaje się dostrzegać, że musi schować podziały, prywatne ambicje i wspólnymi siłami bronić państwa prawa. Tego oczekują od nich wyborcy. Ale ja postanowiłem ugryźć sprawę z innej strony. Załóżmy, że PiS przejął władzę absolutną, więc wszelkie instytucje są mu posłuszne. Taka sytuacja uruchamia mechanizmy psychologiczne, które są dla nas – obywateli – bardzo niebezpieczne.

Obrażamy wroga, by bez wyrzutów sumienia go gnębić

Wbrew filmom hollywoodzkim, z jasnym podziałem na dobrych i złych, w rzeczywistości niemal nie zdarzają się jednostki szczycące swoją nikczemnością. Znacznie częściej spotyka się osobę, która próbuje usprawiedliwić swoje postępowanie, chcąc nadal widzieć w sobie dobrego człowieka. Kolejny raz odwołuję się do zjawiska racjonalizacji, ale nic nie poradzę, że ten mechanizm jest tak powszechny.

W państwach autorytarnych i totalitarnych sprawcy są zachęcani do racjonalizowania swoich występków. Jednak machina propagandowa ma działanie zbiorowe, a nie indywidualne. Nawet jeśli inteligencja się nie nabierze, pozostaje cała reszta – nieświadoma mechanizmów psychologicznych i technik propagandowych. Powtarza się obywatelom, że „<oni> zasłużyli na swój los”, „<oni> nie są ludźmi”, „<oni> stanowią śmiertelne zagrożenie dla porządku”.

W dobrej propagandzie trzeba przekonać tłum, że nie należy słuchać ludzi o odmiennych poglądach. „Sądy, prawnicy, konstytucjonaliści, organizacje pozarządowe, Komisja Europejska i Komisja Wenecka krytykują reformy sądów? Bo to dzieci ubeków i lewactwo!!!”. Każdą osobę o odmiennym zdaniu – niepokrywającym się z propagandą – należy opluwać, pokazywać jako zagrożenie i przymykać oko na samosądy wymierzane przez społeczeństwo. Nie bez powodu prokuratura pod przewodnictwem Zbigniewa Ziobry (minister sprawiedliwości) umarza postępowania związane z mową nienawiści, hejtem i groźbami, jeśli są wymierzone we „właściwą” stronę. Wiele takich spraw opisało Oko.Press.

Jak niewiele trzeba, by obudzić w ludziach bestię

Grupa psychologów z Uniwersytetu Stanford pod przewodnictwem Philipa Zimbabro przeprowadziła w 1971 słynny eksperyment więzienny. Wyselekcjonowano 24 studentów zdrowych psychicznie i bez kryminalnej przeszłości. Losowo podzielono ich na strażników i więźniów, a następnie umieszczono w improwizowanym więzieniu. Rezultaty okazały się przerażające.

Strażnicy na początku nie potrafili wymusić na więźniach dyscypliny, więc zaczęli stosować coraz brutalniejsze kary. Zmuszali do czyszczenia muszli klozetowych gołymi rękami, kilkugodzinnego wykonywania ćwiczeń (jak pajacyki i pompki), symulowanych aktów homoseksualnych. Nawet Zimbarbo, naukowiec, gdy wciągnął się w eksperyment, zachowywał się bardziej jak strażnik więzienia niż obiektywny badacz.

Zimbardo tym samym wykazał, że ludzie łatwo wcielają się w różne role zależnie od sytuacji. Jest to więc kolejne potwierdzenie faktu, że na zachowanie większy wpływ ma otoczenie niż charakter. Badanie stało się inspiracją do powstania filmów „Eksperyment” (2010) oraz „Więzienny eksperyment” (2015).

Opisywałem już siłę efektu autorytetu, który sprawia, że w odpowiedniej sytuacji potrafimy wykonywać rozkazy zupełnie sprzeczne z naszym systemem wartości. Warto też poznać doświadczenie Trzecia fala, które dobitnie pokazuje, jak łatwe jest wcielenie idei totalitarnych w rozwiniętych społeczeństwach demokratycznych.

Ochrona – trójpodział władz

Monteskiusz już w 1748 oznajmiał, że posiadanie władzy skłania do jej nadużywania i łamania praw obywatelskich. Jako rozwiązanie wskazywał podział władz między różne, niezależne, wzajemnie dopełniające, hamujące i kontrolujące się podmioty. Chodzi o to, by np. polityk nie mógł wywierać presji na sądy. Tak zrodziła się idea trójpodziału władz. Trudno zostać dyktatorem, gdy takie próby momentalnie staną się powodem postępowania prokuratorskiego, wyroku sądowego i zablokowania przez Trybunał Konstytucyjny.

Niestety, PiS dąży konsekwentnie do odebrania trójpodziału władzy, koncentrując ją w swoich rękach. A gdy tak już się stanie, trudno mi być optymistą.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s