Dyskryminacja mężczyzn – przemilczany problem współczesności

Wszyscy nasłuchaliśmy się opowieści o tym, że kobiety są uciskane, mają wszędzie pod górkę i muszą nieustannie walczyć o swoje prawa. To jest tak silne, że druga strona nie ma odwagi powiedzieć, jak dyskryminowani są mężczyźni. A są. I to bardzo brutalnie.

Gwałt na mężczyźnie to trauma do końca życia

Tak. Mężczyzna również może zostać zgwałcony. I nie. Nie jest to dla niego spełnienie marzeń. Nawet jeśli przed takim doświadczeniem wydaje mu się inaczej. Newsweek opisał historie mężczyzn, którzy zostali wykorzystani seksualnie przez kobietę. Boją się, że zostaną wyśmiani. Mają poczucie, że nikt ich nie zrozumie. Strasznie boli ich posądzanie o słabość („a co ty się babie dajesz?”) albo wyrażanie zazdrości („też bym chciał, by fajna laska mnie przeleciała”).

Pewien 14-latek został brutalnie zmuszony przez sprzątaczki w internacie do seksu oralnego. Trafił do szpitala z krwawiącym członkiem i bardzo długo nie potrafił przyznać, co się stało. Inny 15-latek został na obozie uderzony przez kobietę w głowę i związany. Masturbowała go, a potem na nim usiadła. Na koniec zrobiła mu zdjęcie i zagroziła, że jeśli komuś o tym powie, upubliczni je. Przez wiele lat nie był w stanie zbliżyć się do żadnej dziewczyny, bo wspomnienia ożywały i brały go dreszcze.

Nie są to historie odosobnione. W 1998 r. naukowcy z New Jersey zapytali blisko 500 studentek seksuologii z całego kraju, czy zdarza im się stosować przemoc seksualną: 43 proc. przyznało, że groźbami lub szantażem skłoniły partnera do współżycia, 36 proc. upiło mężczyznę, a potem go wykorzystało, a 20 proc. siłą zmusiło partnera do stosunku. W sondażu z 2005 roku przeprowadzonym przez psychologów z Arizony jedna trzecia ankietowanych kobiet przyznała, że zdarza im się zmuszać partnera do seksu. W badaniu seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego z 2011 r. 11% ankietowanych mężczyzn przyznało, że byli zmuszeni do współżycia.

Seksuolog Krzysztof Korona tłumaczy w artykule, że zaatakowanie świętości mężczyzny, jaką jest jego penis, powoduje katastrofę emocjonalną. Skutkiem prawie zawsze są problemy z seksem. Zdarzają się depresje i próby samobójcze.

Niech mężczyźni giną, ale ręce precz od kobiet

Życie mężczyzn jest uznawane za znacznie mniej cenne. Dowód? Dowolna relacja z katastrofy lub wojny. Ze zgrozą jest podawana informacja o śmierci kobiet i dzieci. Umieranie mężczyzn jest normalne. W czasie konfliktu w Kosowie w latach 1998-99 aż 90 proc. z 12 tys. albańskich ofiar to mężczyźni. Nie da się tego skwitować formułką, że to oni walczą: mężczyźni stanowili 75 proc. spośród 40 tys. cywilnych ofiar wojny w Bośni. Wymowna jest też katastrofa Titanica, którą przeżyło znacznie więcej kobiet niż mężczyzn.

Nawet jeśli ktoś się upiera, że mężczyźni są z natury bardziej agresywni, dlaczego akurat oni mają walczyć za ojczyznę? Większość z nich nie chce nikogo zabić, ani też narażać własnego życia. Pogardę wobec męskiego życia widać w kulturze masowej. Jak wyliczył Warren Farrell – przeciętne amerykańskie dziecko do 18. roku życia ogląda na ekranach telewizorów i kin 40 tys. zabójstw, z czego 97 proc. z nich jest na mężczyznach.

Według statystyk z USA zabójstw w małżeństwie kobiety dokonują prawie tak samo często (41%) jak mężczyźni. Ale już średni wyrok różni się drastycznie – 17,5 roku więzienia dla mężczyzny i 6,2 dla kobiety. Mężczyznę postrzega się jako okrutnego zwyrodnialca, a w przypadku kobiety szuka się usprawiedliwienia i dopatruje winy w zachowaniu ofiary.

Niech mężczyźni ciężko harują, a kobiety rozwijają

Tradycyjny model rodziny, w którym mężczyzna jest głową rodziny, to – wbrew temu co sądzą feministki – jego największe przekleństwo. To on musi być silny, stanowczy, walczyć o byt rodziny i być nastawiony na pieniądze. Potwierdzają to ankiety przeprowadzone na amerykańskich uczelniach. Studentki wybierały ścieżkę zawodową, która daje większą satysfakcję, jest bezpieczniejsza i mniej uciążliwa. Mężczyźni nie mogli sobie pozwolić na ten luksus. Dlatego kierowali się prestiżem i wysokością zarobków.

Status kobiety wyznacza „jej mężczyzna”. Nikogo nie dziwią historie, w których dziewczyna uwiodła znacznie bogatszego faceta. Sytuacja odwrotna jest jednak znacznie trudniejsza. Małżeństwa, w których kobieta zarabia więcej, częściej się rozpadają. Dla mężczyzny bezrobocie jest katastrofą. Dla kobiety – opcjonalną ścieżką życiową.

Pod tym względem sytuacja głowy rodziny jest tragiczna. Ciężko haruje na pieniądze, ma bardzo mało czasu poza pracą i do tego żyje średnio kilka lat mniej. Być może to jest jedną z przyczyn, dlaczego w Polsce co roku życie odbiera sobie kilkukrotnie więcej mężczyzn niż kobiet. W dodatku ich przykra przewaga rośnie w okresie wchodzenia w kolejne role społeczne (szkoła, praca, starość).

Drogie feministki

Kobiety są dyskryminowane w pewnym obszarach życia i należy z tym walczyć. Ale jeśli promujecie obraz mężczyzny jako zwyrodnialca, szowinisty i seksisty czerpiącego korzyści z rzekomej niedoli płci pięknej, bardzo ranicie nasze uczucia. Bo nam też jest ciężko. Nawet jeśli tego nie widzicie.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s