Humanisto! Jesteś nam potrzebny!

Po studiach humanistycznych nie ma pracy? Nauki humanistyczne są niepotrzebne? A guzik prawda! Analizy naukowe mówią co innego. Obalamy jeden z najsilniejszych mitów ostatnich lat i tłumaczymy, dlaczego świat potrzebuje humanistów.

Gdzie pracują humaniści?

W Stanach Zjednoczonych lat 60., gdy podejmowano próby pomagania tzw. globalnemu Południu, okazało się, że na drodze stoją ogromne problemy z komunikacją. Różnice kulturowe powodowały, że zaistniała potrzeba łącznika między lekarzem i pacjentem. W oparciu o to zrodził się cały nurt antropologii społecznej, czyli nauki badającej organizację kultury, rządzące nią prawa, historyczną zmienność i etniczną różnorodność. Dzisiaj antropologów jako konsultantów można spotkać w medycynie, instytucjach finansowych, architekturze, polityce międzynarodowej.

Media regularnie pokazują mrożące krew w żyłach dane, wedle których humaniści po studiach rzadko pracują w swoim zawodzie. Zapominają przy tym o podstawowym fakcie. Te studia zwykle nie są zawodowe! Osoba po ukończonej psychologii nie musi koniecznie zostać typowym psychologiem. Może pracować w marketingu, polityce, firmach szkoleniowych, lokalnych fundacjach, domach opieki, przy projektowaniu stron internetowych i wiele, wiele więcej. Trzecie światło stop w samochodach to pomysł właśnie psychologa, przetestowany w amerykańskich taksówkach i obecnie stosowany na całym świecie. Dwójka innych psychologów opracowała trening dla pilotów samolotów (tzw. CRM), który znacznie ograniczył błędy załóg – jest on dziś obowiązkowym elementem szkolenia w 185 krajach.

Prof. Ryszard Cichocki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przeanalizował sytuację absolwentów na rynku pracy i wykazał, że filologowie i kulturoznawcy radzą sobie całkiem nieźle. Czasami lepiej niż inżynierowie. W wielu instytucjach przynoszą szersze spojrzenie, można się od nich uczyć. Dlatego są dla pracodawcy atrakcyjni. Potrafią dostrzec problemy i zależności, o których reszta zespołu nigdy by nie pomyślała.

Jaka przyszłość czeka humanistów?

Chyba każdy z nas słyszał „dobre rady”, by koniecznie iść na studia techniczne, bo to jest przyszłość. Tylko sęk w tym, że nikt nie powinien obiecywać stabilizacji w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości. Zadania matematyczne, do których jest potrzebny człowiek, za 20 lat mogą zostać całkowicie zautomatyzowane. Dlatego chociażby maklerzy giełdowi i księgowi są zagrożeni utratą pracy w wyniki przejęcia kompetencji przez maszyny. Jest jednak umiejętność, której jeszcze długo nie opanują – empatii.

Człowiek to jedyna, pewna i stała część rzeczywistości. Otoczenie zmienia się na przestrzeni wieków, ale wiele problemów pozostaje stała – samotność, zawody miłosne, poszukiwanie sensu życia, manipulacje, bariery kulturowe, zachowanie tłumów w sytuacji zagrożenia. Zgłębiając historię propagandy, można szybko wyłapać, gdy ktoś współcześnie sięga do podobnych metod. Rozumienie kodów kulturowych pozwala tworzyć przekazy lepiej trafiające do danych grup społecznych.

Załóżmy, że komputery odkryją pozytywną korelację między noszeniem czerwonej bluzki a agresywnym zachowaniem w społeczeństwie. Czy to ma jakiś związek, czy zależność jest zupełnie przypadkowa? Jeśli ma – jaka może być przyczyna? Jak możemy to wykorzystać, by poprawić ludzkie życie?

Bill Gates (założyciel Microsoftu) uważa, że najmniej zagrożone automatyzacją są zawody, które wymagają rozumienia drugiego człowieka. Chociaż możemy pójść jeszcze dalej i przyznać, że w przyszłości nie będziemy potrzebować zawodów w ogóle! Dlaczego? Bo będziemy potrzebować określonych umiejętności. Dlatego nie ma studiów takich jak „twitteroznawstwo”. Wyobraźcie sobie, jak szybko zestarzałoby się „naszoklasoznawstwo”. Potrzebne jest coś innego – rozumienie ludzkich zachowań na portalach społecznościowych. Ogólnie. Uniwersalnie.

Ważna pozostaje też kwestia liczby zatrudnionych. Dwadzieścia lat temu korzystanie z komputera wymagało sporych umiejętności hardware’owych. Obecnie można wykorzystywać jego potencjał bez znajomości żadnego języka programowania. W przyszłości garstka programistów napisze portal, a setki humanistów będą doradzać różnym firmom, jak wykorzystać jego potencjał. Mówiąc ogólnie – jeden ścisłowiec może tworzyć kilka miejsc pracy dla humanistów.

Gospodarka okiem humanisty

Ekonomiści zdają się zauważać, że kultura jest bardzo ważną częścią gospodarki. Jednak wiele wody musi upłynąć, zanim zaakceptują, że gospodarka jest tylko… ważną częścią kultury. To świat ludzkich przyzwyczajeń i wyobrażeń wyznacza ramy dla produkcji i konsumpcji. System monetarny jest przecież kwestią zupełnie umowną. Nieużywany pieniądz jest tak naprawdę zwykłym papierkiem, któremu nadaliśmy symboliczną wartość.

Humanista szybko dostrzeże, że wiedza z zakresu psychologii i kultury oferuje wiele suwaków, którymi można realnie wpływać na stan gospodarki. Nie jest tajemnicą, że pracownicy o gorszym poczuciu psychicznym są mniej wydajni, częściej korzystają ze zwolnień lekarskich i nie angażują się w wykonywane obowiązki. Wiadomo też, że jeśli szef narusza kulturowe tabu (o którym nie musi wiedzieć), szybko może doprowadzić do pogorszenia atmosfery i strajku.

W 1928 roku ekonomista John Maynard Keyne przekonywał, że w ciągu 100 lat produktywność wzrośnie na tyle, że nie będziemy potrzebowali pracować więcej niż 15 godzin w tygodniu. Pięciokrotny wzrost PKB przewidział całkiem nieźle. Ale dlaczego nic nie wskazuje, by miał rację w kwestii pracy? W swoich rozważaniach zaniedbał część humanistyczną. Psychologia od dawna wie, że ludzie są zawsze nienasyceni. Przyzwyczajają się do stanu obecnego i by utrzymać efekt wow, chcą coraz więcej. Niektórzy wskazują to jako jedną z największych wad współczesnego kapitalizmu, bo system oparty na rosnącej produkcji i potrzebach doszczętnie niszczy naszą planetę.

Humanisto! Jesteś nam potrzebny!

Źródła: Mitologia Współczesna 1Mitologia Współczesna 2Gazeta Wyborcza 1Gazeta Wyborcza 2Polityka

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s